Iran Protests Timeline

Przez 47 lat naród Iranu żyje pod brutalnym Islamskim Reżimem zbudowanym na represjach, strachu i systematycznym łamaniu praw człowieka. Dziś Irańczycy nie proszą o reformy — domagają się zmiany reżimu.

Najnowsze ogólnokrajowe powstanie:
ponad 43 000 zabitych · ponad 350 000 rannych · ponad 10 000 oślepionych
ponad 20 000 zatrzymanych · ponad 15 straconych · tysiące w bezpośrednim zagrożeniu

Szpitale, więzienia i sądy zostały zamienione w narzędzia terroru. Rodzinom grozi się, by wymusić milczenie, a dostęp do internetu jest wykorzystywany jako broń przeciwko społeczeństwu.

Przemoc Islamskiego Reżimu nie kończy się na granicach Iranu. Od dekad reżim wykorzystuje zasoby państwa, aby finansować i zbroić destabilizujące siły oraz organizacje zastępcze (proxy) w całym regionie, w tym Hamas, Hezbollah, Hutich oraz Hashd al-Shaabi — podsycając konflikty, umożliwiając represje i przedłużając brak bezpieczeństwa daleko poza Iranem. Upadek Islamskiego Reżimu przynosi pokój na Bliskim Wschodzie i prowadzi do globalnego pokoju.

Po tym, jak ruch „Kobieta, Życie, Wolność” przełamał reżimowy monopol strachu, Irańczycy uderzają dziś w samo jego sedno. Istnieje przywództwo przejściowe oraz jasna mapa drogowa ku demokratycznej, świeckiej przyszłości. Brakuje jednego: realnych działań społeczności międzynarodowej.

 

Nasze postulaty:

  1. Chrońcie naród Iranu poprzez osłabienie reżimowej machiny represji — w szczególności poprzez uderzenie w Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), jego dowódców, strukturę dowodzenia i infrastrukturę.
  2. Maksymalna presja gospodarcza poprzez blokowanie aktywów reżimu na całym świecie oraz uderzenie w jego tajną sieć tankowców z ropą, znaną jako „flota cieni”.
  3. Zapewnijcie Iranowi internet poprzez Starlink i inne bezpieczne narzędzia komunikacji oraz pozbawcie reżim możliwości wyłączania internetu.
  4. Wydalcie dyplomatów reżimu i podejmijcie kroki prawne wobec sprawców zbrodni przeciwko ludzkości.
  5. Natychmiastowe i bezwarunkowe uwolnienie wszystkich więźniów politycznych.
  6. Przygotowanie demokratycznej transformacji w Iranie i uznanie legalnego rządu przejściowego.

Milczenie kosztuje życie. Wolny Iran to pokój poza granicami.

Co wydarzyło się w Iranie podczas niedawnego powstania?

Dzień 17 — 13 stycznia

Doniesienia opisywały bezprecedensową przemoc i gwałtownie rosnące szacunki przy utrzymujących się ograniczeniach komunikacji. Dokument przytacza wcześniejsze szacunki (Reuters i organizacje praw człowieka) na poziomie 2 000–5 000 zabitych oraz późniejsze doniesienia (CBS jako partner BBC) sugerujące około 12 000, być może nawet do 20 000 — z ostrzeżeniami, że liczby potwierdzone mogą zaniżać skalę z powodu blokad informacyjnych. Ofiary (wg cytowanych/przytaczanych w dokumencie): 2 000–5 000 (wcześniej), ~12 000 (później), do 20 000 (górny szacunek).

Dzień 16 — 12 stycznia

Państwowe media relacjonowały prorządowe marsze organizowane przez instytucje rządowe, podczas gdy represje trwały. Brak oficjalnego bilansu ofiar śmiertelnych, ale organizacje praw człowieka szacują, że od początku protestów zginęło i zostało rannych „tysiące”. Po czterech dniach ogólnokrajowej przerwy w dostawie prądu, niektóre usługi krajowe zostały częściowo wznowione; Netblocks potwierdził, że przerwa trwała ponad 84 godziny. Ofiary: „Tysiące zabitych i rannych”. Irańska Organizacja Praw Człowieka (IHRNGO) zgłosiła śmierć co najmniej 648 protestujących, w tym 9 dzieci, oraz „tysiące rannych” (IHRNGO zauważa, że ​​weryfikacja jest niezwykle trudna w warunkach przerwy w dostawie prądu). IHRNGO ostrzegła, że ​​urzędnicy określają protestujących mianem „moharebów” („wrogów Boga”) i innych osób zagrożonych karą śmierci, i powołała się na niepotwierdzone doniesienia, że ​​zatrzymany Erfan Soltani (26 lat) został skazany na śmierć (data 14 stycznia).

Dzień 15 — 11 stycznia

Odcięcie internetu trwa już czwarty dzień, co jeszcze bardziej ułatwia represje bez nadzoru. Nagrania wideo opublikowane tego dnia podobno pokazywały dużą liczbę ciał w szpitalu medycyny sądowej w Kahrizak, a rodziny opłakiwały ofiary i identyfikowały je – kolejne wizualne potwierdzenie masowych ofiar śmiertelnych podczas przerwy w dostawie prądu. HRANA zgłosiła 544 ofiary śmiertelne, a 579 kolejnych zgonów jest obecnie badanych, w tym 8 dzieci (poniżej 18. roku życia) wśród ofiar. Agencja Reuters oszacowała liczbę zabójstw na ponad 500 osób. Według HRANA, w ciągu dwóch tygodni aresztowano 10 600 osób, a do tej pory media państwowe i prorządowe nagłośniły 96 przypadków wymuszonych zeznań.
Skala zabójstw wywołała wzmożoną reakcję na całym świecie; Sekretarz Generalny ONZ powiedział, że jest „zszokowany” doniesieniami o skali przemocy zastosowanej wobec protestujących.

Dzień 14 — 10 stycznia

Ogólnonarodowa blokada internetu trwała trzeci dzień z rzędu, utrzymując kraj w stanie zaciemnienia informacyjnego, ponieważ protesty podobno nadal trwały. 8, 9 i 10 stycznia zasięg telefonów komórkowych był niemal całkowicie zerwany, a ludzie nie mogli wykonywać połączeń ani wysyłać SMS-ów. Połączenia na telefony stacjonarne również były w tym czasie bardzo utrudnione. Zablokowano również wszystkie połączenia międzynarodowe przychodzące i wychodzące z telefonów komórkowych i stacjonarnych.

W Teheranie odnotowano dalsze zgromadzenia (często rozproszone, krótkotrwałe i zmienne) z powodu wzmożonej obecności sił bezpieczeństwa. HRANA potwierdziła dalsze niepokoje w Szyrazie i Zahedanie (wraz ze wzmożonymi działaniami sił bezpieczeństwa w Zahedanie), a także doniesienia o dronach monitorujących nad terenami protestów i ruchach sił bezpieczeństwa wokół różnych miejsc w Teheranie. Źródła medyczne poinformowały BBC Persian, że w kostnicach dwóch szpitali w Raszcie i Teheranie znaleziono „110” ciał protestujących, a funkcjonariusze żądali od 3000 do 7000 euro w zamian za przekazanie ciał rodzinom, podczas gdy płaca minimalna w Iranie nie wynosi nawet 100 euro miesięcznie.
Urzędnicy nadal twierdzili, że niepokoje społeczne „słabną”, podczas gdy media prorządowe podkreślały narracje o „wandalizmie” – stale stosowaną taktykę mającą na celu zatuszowanie przemocy państwowej i zrzucenie winy na protestujących.

Dzień 13 — 9 stycznia

Internet nie działał drugi dzień, co poważnie ograniczyło weryfikację i raportowanie. Mimo to wciąż pojawiały się nagrania z szeroko zakrojonych nocnych protestów w wielu miastach i dzielnicach Teheranu. W Zahedanie lokalne źródła donosiły o użyciu przez siły bezpieczeństwa gazu łzawiącego i śrutu do rozproszenia protestujących – co jest zgodne z powtarzającym się użyciem przez reżim „mniej śmiercionośnej” broni, która nadal powoduje poważne obrażenia i zgony. Irańskie ministerstwo komunikacji wyraźnie stwierdziło, że blokada została narzucona przez „władze bezpieczeństwa”, a od wieczora 8 stycznia internet był całkowicie niedostępny, a nawet dostęp do krajowych stron internetowych spoza Iranu był niemożliwy (nawet z VPN).
W miarę jak awaria się utrzymywała, liczba ofiar śmiertelnych rosła. HRANA udokumentowała co najmniej 65 zgonów w ciągu pierwszych 13 dni i 2311 aresztowań, a depesza Reutersa donosiła o 62 ofiarach śmiertelnych od początku protestów, w tym 48 demonstrantów (zwracając uwagę na ograniczenia niezależnej weryfikacji). HRANA poinformowała również o co najmniej 167 nieletnich wśród zatrzymanych i stwierdziła, że ​​w trakcie represji wzrosła liczba audycji z przymusowymi zeznaniami. Politycznie reżim zaostrzył swoje groźby: Najwyższy Przywódca Ali Chamenei ostrzegał przed protestami i powtarzał narrację państwową, że niepokoje są napędzane przez wrogów zagranicznych, obiecując ostrzejszą reakcję. Jednocześnie Centrum Praw Człowieka w Iranie (CHRI) ostrzegało, że blokada uniemożliwia światu dotarcie do kluczowych informacji o zabójstwach, powołując się na wiarygodne doniesienia o przepełnionych szpitalach i planach ponownego zorganizowania dużych protestów tej samej nocy, co budzi obawy o dalsze masowe ofiary.
Reakcje międzynarodowe nasiliły się (w tym alarm rządów europejskich dotyczący przemocy i cenzury), podczas gdy w Iranie wysocy rangą urzędnicy publicznie nasilili represyjny język i przerzucanie winy.

Dzień 12 — 8 stycznia

Opisano to jako największą jak dotąd falę protestów w całym kraju, z nocnymi protestami zgłoszonymi w wielu dużych miastach i dzielnicach, a także licznymi doniesieniami o podpaleniach i atakach powiązanych z eskalacją. Nie podano oficjalnej liczby ofiar śmiertelnych 8 stycznia; dokument odnotowuje nieoficjalne doniesienia mówiące o setkach zabitych i rannych tego dnia (niezweryfikowane), podając jednocześnie udokumentowaną łączną liczbę ofiar: HRANA zgłosiła 42 zgony w ciągu 12 dni – 29 protestujących obywateli, 8 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa i wojska oraz 5 dzieci/nastolatków poniżej 18. roku życia.
Istotną eskalacją działań reżimu była pełna cenzura: serwis Netblocks poinformował, że internet w Teheranie i w dużej części Iranu został całkowicie odcięty, co oznaczało ogólnokrajową blokadę mającą na celu utrudnienie dokumentacji i koordynacji.
Równocześnie nasiliła się propaganda państwowa: media o radykalnych poglądach przedstawiały protesty jako „wojnę hybrydową” i sygnalizowały „ostrą reakcję”, wzmacniając tym samym reżimowy schemat kryminalizacji sprzeciwu w celu uzasadnienia użycia śmiercionośnej siły i masowych zatrzymań. Zgłoszono +140 aresztowań i łącznie 2217, wliczając 165 nieletnich.

Dzień 11 — 7 stycznia

Kontynuowano represje, a jednocześnie stosowano ukierunkowaną kontrolę informacji: doniesienia opisywały protesty i starcia w 111 miastach w 31 prowincjach, podczas gdy internet został odcięty w Lordegan, Malekshahi i Abdanan – a po wystąpieniu awarii, nagrania i relacje z najbardziej dotkniętych obszarów podobno zniknęły. Badacz dostępu do internetu ostrzegał przed przygotowaniami do „narodowego internetu”, z zaostrzonymi ograniczeniami w ciągu ostatnich 11 dni, a nawet przerwami w łączności krajowej – zgodnie ze strategią zabijania i aresztowań w warunkach ograniczonej widoczności. Dziennikarzy podobno wzywano i wywierano na nich presję, aby podpisali pisemne zobowiązania do niepublikowania wiadomości, treści ani analiz dotyczących protestów; tym, którzy odmawiali, grożono aresztowaniem lub postępowaniem sądowym.

Iran International relacjonuje wydarzenia z około 7 stycznia, powtarzając apel Rezy Pahlawiego o ogólnokrajowe skoordynowane skandowanie dokładnie o godzinie 20:00 8 i 9 stycznia (na ulicy lub w domu), kładąc nacisk na dyscyplinę i masowe uczestnictwo. Wiele źródeł podaje, że siedem kurdyjskich grup politycznych wzywa do strajku generalnego w czwartek, 8 stycznia. Z powodu zakłóceń w połączeniach internetowych nie podano zweryfikowanej liczby ofiar śmiertelnych tego dnia, licząc tylko 7 stycznia. Jednak Illam został oznaczony jako strefa najbardziej śmiercionośnych ostrzałów.

Dzień 10 — 6 stycznia

Protesty rozpoczęły się 10. dzień z nasilonymi represjami i wyraźniejszym obrazem ofiar oraz masowymi aresztowaniami w 285 lokalizacjach, 92 miastach, 27 prowincjach, a także akcjami studenckimi na 22 uniwersytetach. HRANA poinformowała o 36 ofiarach śmiertelnych – 34 protestujących + 2 funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa/ścigania. HRANA zauważa również, że 4 z nich miało mniej niż 18 lat, a „dziesiątki” zostało rannych, głównie od kul śrutowych/plastikowych. BBC Persian potwierdziło tożsamość co najmniej 21 ofiar. Łącznie aresztowano 2076 osób (HRANA podkreśla, że ​​rzeczywista liczba jest prawdopodobnie wyższa).
BBC Persian potwierdza, że ​​zbrodnie reżimu udokumentowane tego dnia obejmowały ataki na placówki medyczne i aresztowania pod osłoną siły: nagrania z okolic szpitala Sina w Teheranie pokazały użycie gazu łzawiącego na terenie szpitala i wokół niego, w pobliżu protestów na bazarze; nastąpiło to po trwającym oburzeniu wywołanym nalotem na szpital Ilam (siły bezpieczeństwa wkroczyły, aby aresztować rannych). Bazary pozostały głównym motorem protestu: donoszono o wiecach na teherańskich bazarach (m.in. na Jaftabadzie i ulicy Hafeza) po apelach o ich zamknięcie. W dzielnicy Abdanan w Ilam tłum szacowany na około 25 000 osób został opisany jako jeden z największych w ciągu pierwszych 10 dni.
Komendant policji Ahmadreza Radan publicznie przyznał się do masowych aresztowań; HRANA oszacowała liczbę aresztowań na ponad 1200 po dziesięciu dniach.
Reza Pahlavi (pierwsze publiczne wezwanie od początku fali protestów) wezwał do skoordynowanego skandowania dokładnie o godzinie 20:00 w czwartek/piątek 8-9 stycznia, z ulic lub domów, kładąc nacisk na dyscyplinę i masowe uczestnictwo.

Dzień 9 — 5 stycznia

W Teheranie trwały protesty na rynku; nagrania pokazują, jak siły bezpieczeństwa atakują, strzelają i aresztują protestujących. Na uniwersytetach widoczna była mobilizacja studentów. Doniesienia wskazują, że siły bezpieczeństwa otworzyły ogień w Malekshahi (Ilam), powodując ofiary śmiertelne i obrażenia. HRANA potwierdziła co najmniej 29 zgonów w ciągu pierwszych dziewięciu dni; 2 z nich były powiązane z organami ścigania/siłami bezpieczeństwa. Odnotowano 64 rannych protestujących (wielu od kul śrutowych/gumowych), a co najmniej 1203 osoby zostały aresztowane, co podkreśla, że ​​rzeczywista liczba ofiar jest prawdopodobnie wyższa.

Dzień 8 — 4 stycznia

Organizacja Iran International poinformowała, że ​​organizacje pracownicze, emerytalne, obywatelskie i nauczycielskie wydały oświadczenia popierające protesty, jednoznacznie łącząc gniew z inflacją, bezrobociem i presją ekonomiczną. Nocne protesty rozprzestrzeniły się szeroko (obejmowały wiele prowincji i miast), w tym centralne ulice Teheranu, gdzie rozpoczęły się protesty. Ujawniono poważne przestępstwo reżimu: siły bezpieczeństwa dokonały nalotu na szpital Imama Chomeiniego w Ilam, próbując aresztować rannych demonstrantów; nagranie pokazuje użycie gazu łzawiącego w szpitalu i brutalne wtargnięcie. HRANA szacuje, że zginęło co najmniej 19 demonstrantów, a 990 zostało aresztowanych, a protesty odnotowano w 222 miejscach w 78 miastach w 26 prowincjach.

Dzień 7 — 3 stycznia

Protesty trwały nadal. HRANA rejestruje protesty/strajki/zgromadzenia w 174 lokalizacjach w 25 prowincjach w ciągu pierwszych 7 dni, a także aktywność studencką na 18 uniwersytetach. Chamenei publicznie zareagował, odróżniając „protest” od „zamieszek”, jednocześnie wzywając do represji wobec „uczestników zamieszek”. Protesty i konfrontacje trwały nadal; Iran International poinformowało, że „kilku protestujących zostało zabitych i rannych” od bezpośredniej wymiany ognia, nazywając to najkrwawszą jak dotąd akcją represyjną, z przeciążonymi szpitalami i pilną potrzebą dostaw krwi. HRANA odnotowuje co najmniej 582 aresztowania osób (łącznie) w ciągu pierwszych 7 dni, a rzeczywista liczba jest prawdopodobnie wyższa. Znaczna część zatrzymanych to nastolatkowie, w tym wymienieni z nazwiska 15–17-latkowie w kilku miastach; opisuje również dwie nastolatki aresztowane w Isfahanie i nagranie wideo z wymuszonym przyznaniem się do winy, opublikowane w niejasnych okolicznościach.

Dzień 6 — 2 stycznia

Protesty trwały, podczas gdy reżim nasilał narrację zastraszania i wdrażał środki bezpieczeństwa. Odbyły się pogrzeby ofiar poległych w poprzednich starciach. Władze Komu twierdziły, że jedna osoba zginęła w wyniku „eksplozji granatu”, podczas gdy odrębna relacja (w tym dowody zweryfikowane przez BBC Persian fact-checking) zidentyfikowała zmarłego jako Hosseina Rabiei i podważyła jego odpowiedzialność. Sprawozdawca ONZ wyraził zaniepokojenie zabiciem ośmiu protestujących podczas niedawnych demonstracji. Według HRANA, dziesiątki osób aresztowano, 15 zatrzymanych kobiet przewieziono do więzienia Evin, dwóch nieletnich aresztowano w Jasudżu, a kanały telewizyjne o charakterze państwowym opublikowały nagrania z wymuszonych zeznań. Niektóre osoby zostały aresztowane za publikowanie wezwań do protestów. Organizacja Iran International udokumentowała co najmniej 44 postrzelone i ranne (ostra amunicja lub broń śrutowa) w ciągu pierwszych sześciu dni. Apel Rezy Pahlawiego* wzywał ludzi do „przejęcia kontroli nad ulicami” w Teheranie i dużych miastach poprzez jednoczesną masową obecność i blokady dróg, przemieszczając się małymi grupami mieszkańców w kierunku głównych arterii.

*Reza Pahlawi jest synem irańskiego króla na wygnaniu, Mohammadrezy Pahlawiego, którego wielu Irańczyków akceptuje jako następcę tronu, a niektórzy popierają go jako przywódcę w okresie przejściowym po zmianie reżimu.

Dzień 5 — 1 stycznia

Władze publicznie zareagowały na doniesienia o zabójstwach, podczas gdy protesty trwały w wielu miastach. Donoszono, że siły bezpieczeństwa strzelały do ​​protestujących (np. w Lordegan i Azna). Prokurator w Kohdasht ogłosił masowe aresztowania i powołał się na obrażenia funkcjonariuszy. Agencja Reuters podaje, że w Azna zginęły co najmniej 3 osoby, 17 zostało rannych, a w Lordegan 2. Należy pamiętać, że podane liczby to jedynie dane potwierdzone przez sam Reżim Islamski, które zawsze są niższe niż w rzeczywistości. Tego dnia w Azna zginął Reza Moradi (17 lat).

Dzień 4 — 31 grudnia

Protesty uniwersyteckie rozprzestrzeniły się i nasiliły; wiele miast zgłosiło zgromadzenia i starcia. W Fasa protestujący rzekomo wdarli się do biura gubernatora; siły bezpieczeństwa podobno strzelały do ​​ludzi z broni palnej. Nawet same władze zgłosiły aresztowania i obrażenia, jednocześnie kwestionując ofiary śmiertelne. HRANA informuje o aresztowaniu co najmniej 16 obywateli podczas protestów, które miały miejsce tego dnia. Zgon dwóch protestujących jest jednoznacznie powiązany z 31 grudnia – Amirhesama Khodayarifarda i Dariusha Ansariego Bakhtiarvanda. Obaj zginęli od bezpośredniego ostrzału.

Dzień 3 — 30 grudnia

Ruch rozszerzył się; protesty miały miejsce w kilku miastach (Teheran, Isfahan, Kermanszah, Szyraz, Jazd; silne siły bezpieczeństwa odnotowano również w Meszhedzie) z udziałem sklepikarzy, cywilów i studentów. Nagrania wideo pokazują zaostrzone starcia, w których w punktach zapalnych protestów rozmieszczono siły bezpieczeństwa i funkcjonariuszy cywilnych. Tego dnia odnotowano liczne aresztowania. Siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego, ostrej amunicji i siły fizycznej, aby rozproszyć demonstrantów. Doniesienia wskazują na celowe aresztowania co najmniej 4 studentów i co najmniej 11 protestujących.

Dzień 2 — 29 grudnia

Protesty uliczne trwały w wielu dzielnicach Teheranu i rozprzestrzeniły się na inne miasta (w tym Karadż, Hamedan, Keszm i Mallard). Policja i siły bezpieczeństwa nasiliły działania: odnotowano użycie gazu łzawiącego, blokady ulic i ataki. Organizacja Iran International poinformowała o wirusowym incydencie „Teheran Tank Man”: protestujący siedział na ulicy, gdy zbliżały się motocyklowe siły bezpieczeństwa; później został pobity i zmuszony do opuszczenia miasta. Doniesienia mówią o zamknięciu/otoczeniu akademików uniwersyteckich po protestach studenckich. Tego dnia miały się rozpocząć masowe aresztowania.

Dzień 1 — 28 grudnia

Kupcy i pracownicy bazarów w Teheranie zamknęli lub częściowo zamknęli sklepy i protestowali w centralnych częściach miasta w obliczu gwałtownego załamania waluty i szoku cenowego. Protest rozpoczął się od wiecu napędzanego kosztem utrzymania i inflacji, sygnalizując wczesny, masowy udział sektora targowego. Donoszono o użyciu gazu łzawiącego przeciwko protestującym.

Przewijanie do góry